W Sercu Polska

Polacy będą mądrzy albo ich nie będzie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

" Największe zagrożenie dla wolności człowieka jest wówczas, kiedy się go zniewala, mówiąc jednocześnie, że się go czyni wolnym. To jest największe niebezpieczeństwo. I temu trzeba się przeciwstawić. To trzeba sobie uświadomić."

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Wydarzenia na Ukrainie – Jak nas ogłupiają

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 
Polska kopie sobie grób

Odcięcie od pełnej informacji, brak rzetelnych analiz, przekazywanie jednolitej (skrajnie nieobiektywnej) oceny wydarzeń) – oto obraz polskich mediów. Wszystkich – nie tylko tych głównych, rządowych. W sprawie wydarzeń na Ukrainie media pro-rządowe i propisowskie idą ręka w rękę. O czym to świadczy? Jakie będzie miało, dla nas Polaków, skutki? Czy to jest jeszcze demokracja i czy Polska to suwerenny kraj?

Cenzura nie umarła

Oglądam anglojęzyczne stacje telewizyjne – BBC, CNN, RT i nie mogę wyjść ze zdumienia. Obraz świata, jaki pokazują jest całkiem inny od tego czym karmią swoich widzów nie tylko Polsat, TVN, ale i telewizja publiczna.

W środkowej Afryce trwa wojna, w Indiach protesty przeciwko korupcji – podobnie jak w Turcji, w której wybuchł skandal rządowy, w Tajlandii wybory i masowe protesty opozycji. Tymczasem w polskiej telewizji albo wieje wiatr i łamie słupy energetyczne, albo nie pada śnieg (albo pada), albo pokazują chore dzieci. Chore dzieci zawsze wzruszą i zajmą uwagę ślęczącego przed ekranem Polaka skutecznie dowodząc go od myślenia o sprawach publicznych, ogólnych. Po co Polak ma widzieć jak tureccy ministrowie biorą łapówki: jeszcze pomyśli, że i u nas są ministrowie i może oni nie całkiem tacy różni od tych Turków.

Zachęcam każdego, kto choć w podstawowym stopniu opanował angielski i ma „satelitę” do obejrzenia informacji jakie dostaje widz stacji innych niż polskie. Zrozumiecie wówczas, że jesteśmy poddani cenzurze i praniu mózgu jeszcze skuteczniejszemu niż za komuny. O wiele bardziej skutecznemu.

Bardziej różnorodne i wolne jest radio, do prawdziwych informacji można dogrzebać się w Internecie, ale podstawowym medium kształtującym widzenie świata przez masy jest telewizja i tu mamy ogłupianie jakiego świat nie widział. A wszystko to oczywiście podane w atrakcyjnej formie. Bo np. w sprawach muzyki, rozrywki itd. to mamy światowe życie. Na bieżąco oglądamy wręczanie Oscarów, Grammy, widzimy co robią gwiazdy szoł-biznesu – więc Polak może mieć złudzenie, że i w sprawach publicznych, politycznych informacje, jakie dostarcza mu TV są bieżące, aktualne i rzetelne. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie.

Majdan i okolice czyli kłamstwo do potęgi

Informacje podawane od początku konfliktu na Ukrainie i komentarze polskich „gadających głów” na ten temat są szczególnie nierzetelne i stronnicze.

Oto Polacy dostają ze wszystkich telewizji obraz następujący: zły dyktator Janukowicz, rządzący w imieniu oligarchów prześladuje pokojową, demokratyczną opozycję. Ta „pokojowa opozycja” zmierza do demokratyzacji Ukrainy, cierpi, i my Polacy musimy jej w tym pomagać, popierać, zbierać datki, wspierać politycznie „bo i nam za Solidarności pomagano”.

I co by ten Janukowycz nie zrobił – w komentarzach polskich dziennikarzy jest złe, przewrotne i godne potępienia. Nawet jak wykonuje gesty pokojowe. Jak milicja bije demonstrantów – wiadomo – źle. Ale jak Janukowycz ogłasza amnestię – też okazuje się, że źle robi. Proponuje liderom opozycji objęcie stanowiska premiera, wicepremiera – też niedobrze!

To, że nie podpisał Janukowycz umowy z Unią to bardzo źle. Ale jak podpisał korzystną dla Ukrainy umowę z Rosją, w ramach której Ukraina dostała tani gaz i 15 mld dolarów pożyczki – to już okrutna zbrodnia! No przecież dostawanie 15 mld dolarów to jakaś narodowa zdrada. Wyprzedaż interesów własnego kraju Putinowi i Rosji.

Co innego jak amerykańscy agenci CIA wręczają polskim politykom 15 mln dolarów w kartonowych pudłach za wynajęcie polskiego terytorium do torturowania więźniów – aa, to całkiem co innego! To jest w porządku i cacy. Chwalą to nie tylko ci, za których rządów 15 mln wzięli i podzielili – Kwaśniewski i Miller – ale i obecny premier i lider opozycji Kaczyński. To jest w porządku, tu dziennikarze są bardzo delikatni. Nie stawiają niewygodnych pytań, nie mówią o zdradzie itp. ale Janukowycz za umowę z Rosją to dostaje baty.

Za wszystko zresztą, bo z góry wiadomo, że Janukowycz jest be, a „demokratyczna opozycja” – cacy.

Jak „demokratyczna opozycja” tłucze szyby, bije milicjantów, zajmuje siła rządowe gmachy, rzuca „koktajlami Mołotowa” – to jest to „pokojowy protest”.

Ciekaw jestem co by było, gdyby polscy kibice zaczęli palić opony pod kancelarią Komorowskiego, zajmować siedziby urzędów wojewódzkich i żądać ustąpienia „ruskiego agenta”? Czy też byłby to wówczas „pokojowy protest”?

Ale to nie wszystko. W internecie przemyka wiadomość, (ale tak chyłkiem), że oto na Majdanie w Kijowie zaczynają dominować nacjonaliści z organizacji „Prawy Sektor”, nawiązujący wprost do tradycji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Przypomnijmy, że OUN jeszcze przed wojną dokonywała terrorystycznych zamachów na polskich polityków, zabiła m.in. ministra Pierackiego. OUN mordowała także tych polskich polityków, którzy byli zwolennikami ugody z Ukraińcami i stworzenia ze wschodnich województw sfederowanego z Polską ukraińskiego państwa. Takim politykiem był m.in. Tadeusz Hołówko, zamordowany przez OUIN. Z rąk terrorystów OUN ginęli także Ukraińcy, którzy w przedwojennej Polsce byli za współpracą między naszymi narodami.

W czasie II wojny OUN i jej lider Stepan Bandera, stworzyło podziemną armię UPA, która walczyła u boku Niemców z „Moskalami, Lachami i Żydami”. Obok UPA – przy błogosławieństwie OUN powstała także dywizja SS-Galizien” złożona z nacjonalistów. „SS-Hałyczyna”, podobnie jak UPA dokonała szeregu mordów na Polakach zamieszkujących Kresy. Szczególnym okrucieństwem zaznaczyły się rzezie na Wołyniu. Wg różnych ocen z pewnością można udokumentować 130 tys. ofiar polskiej, cywilnej ludności, przy czym są szacunki mówiące o 300 tys. ofiarach. Była to klasyczna „czystka etniczna” dokonana na cywilnej, bezbronnej ludności polskiej.

Teraz liderzy nacjonalistycznej partii „Swoboda”, „Prawego Sektora” protestujący na Majdanie, w Kijowie i zajmujący siedziby władz obwodowych niosą z sobą portrety Bandery i wprost powołują się na tradycje OUN-UPA.

I polscy politycy – wszystkich opcji – jadą na Majdan, stają na tle czerwono-czarnych banderowskich flag wznosząc okrzyk „Sława Ukrainie – sława bohaterom”, który jest okrzykiem bandziorów UPA.

Dlaczego tych obrazów nie ma?

Oglądam anglojęzyczne telewizje i widzę jak na Majdanie stoi ogromny bilbord z Banderą, jak tłum idzie z transparentem z Banderą, pod hasłem „Top nasz bohater”. Dlaczego żaden z polskich dziennikarzy obecnych w Kijowie i na Ukrainie – tej sceny nie zauważa? Dlaczego nie komentuje faktu, że protest na Ukrainie dawno już dominowali skrajni nacjonaliści ze „Swobody” i z „prawego Sektora”? To oni, a nie jakiś śmieszny Kliczko czy umiarkowany Jaceniuk są zwycięzcami rewolucji. Bo to jest rewolucja – w której chodzi o obalenie urzędującego, legalnie wybranego prezydenta i zdominowanie Ukrainy przez elementy nacjonalistyczne, odwołujące się do tradycji nazistowskiej, nienawidzące tak samo Polaków, jak i „Moskali”. Jeśli ta nacjonalistyczna rewolucja na Ukrainie zwycięży, na wschód od naszej granicy powstanie wrogie wobec Polski i Polaków państwo.

Dlaczego dziennikarze w polskich telewizjach nie mówią o tym Polakom?

Z trudem dogrzebuję się w czwartek, na Onecie, do informacji o wydarzeniach z ubiegłego tygodnia, kiedy grupa nacjonalistów zatrzymała przed Lwowem polski rejsowy autokar i sterroryzowała pasażerów. Pijani nacjonaliści kazali Polakom wykrzykiwać upowskie hasło: „Sława Ukrainie, sława bohaterom” grożąc, że ich spalą w palących się wokół drogi oponach.

Dlaczego tej informacji nie zobaczyliśmy w głównych wydaniach wiadomości?

Portal kresy.pl zamieszcza wywiad, jaki dla „Rzeczpospolitej” udzielił Andrij Tarasiuk – jeden z liderów „Prawego Sektora”. Dla niego rzezi na Wołyniu nie było, a Polska powinna oddać Ukrainie Przemyśl i paręnaście powiatów w Bieszczadach. A w ogóle to już nie chodzi o żadną tam Unię Europejską, tylko o stworzenie silnej, jednolitej narodowo Ukrainy.

W tym samym czasie Ośrodek Studiów Wschodnich przysyła mi do redakcji „analizę” sytuacji na Ukrainie, w której słowa nie ma o roli nacjonalistów w wydarzeniach w tym kraju. Za to jest wniosek, który powtarzają wszyscy politycy: „należy popierać protestujących”.

Kopiemy sobie grób

Polska, rękami tzw. „polityków” – wszystkich od Tuska do Kaczyńskiego – kopie sobie grób popierając nacjonalistów ukraińskich i wywołanej przez nich rewolucji. Bo oczywiście o żadnym tam „pokojowym proteście” dawno nie ma już mowy.

Z polskich elit i publicystów nieliczni tylko zachowali rozsądek. O społeczeństwie nie mówię, bo odcięte od informacji, poddane masowej indoktrynacji – nie jest w stanie wytworzyć sobie prawdziwego obrazu sytuacji. Obudzi się – nie daj Boże – z ręką w przysłowiowym nocniku, kiedy będzie już za późno.

Tymczasem rozum polityczny nakazuje bezwzględnie w sprawach ukraińskich – postępować zupełnie odwrotnie niż to robią polscy tzw. „politycy” i media.

Dla Polski bezwzględnie korzystna jest władza Janukowycza. Że reprezentuje oligarchów, że na Ukrainie jest korupcja? Tak – jest. Ale na zachodniej Ukrainie, zdominowanej przez nacjonalistów też są oligarchowie i też jest gigantyczna korupcja. Każdy, kto przejeżdżał granicę jadąc do Lwowa wie, że jak nie da łapówki celnikowi to będzie tkwił na granicy kilka godzin. Ukraina jest krajem skorumpowanym do szpiku kości, a jej liderzy nacjonalistyczni nie są tu ani o jotę lepsi od prorosyjskich oligarchów ze wschodu. Popierająca neo-banderowców Tymoszenko nie za darmo siedzi w więzieniu i śmieszne są te obłudne łzy naszych „obrońców praw człowieka”, którzy żądają jej uwolnienia.

Jednak Janukowycz nie popiera nacjonalistów i stanowi dla nich przeciwwagę. Podobnie nigdy nie poprze nacjonalistów z SS-Galizien Rosja. Dlatego interes rosyjski i polski w sprawie ukraińskiej się zbiega i dążenie naszych – pożal się Boże – pseudopolityków do osłabiania za wszelką cenę i w każdej sytuacji Rosji to więcej niż błąd. To głupota.

Zresztą uważam, że to nie głupota. To interes amerykański, a ściśle mówiąc, pewnych kręgów amerykańskiej finansjery, którym Putin dał po łapach nie pozwalając rozkradać swojego państwa. Dlatego to amerykańska polityka popiera Majdan i neo-banderowców. A nasze sługusy (którzy bez wyjątku siedzą w amerykańskiej kieszeni) jadą na Ukrainę i też nacjonalistów popierają. Samą głupotą tego wyjaśnić się nie da. Zresztą taki zmasowany front propagandy, jaki obserwujemy w „mediach głównego koryta” nie byłby możliwy bez wsparcia – jak to mówi St. Michalkiewicz – „razwiedki”.

Wiem, że kieruję mój tekst do czytelników, którzy podlegają masowej indoktrynacji i w tej sytuacji moje wnioski będą dla wielu kontrowersyjne. Ale jestem przekonany, że już wkrótce zobaczycie, że to jest właściwy punkt widzenia, oparty na faktach i prawdzie. Pociesza mnie też i to, że nie jestem taki całkiem odosobniony – bo i ks. Zaleski, i Łysiak i wielu niezależnych (choć odciętych od dostępu do TV) publicystów dokładnie tak samo widzi te sprawy.

Podtrzymuje mnie także na duchu reakcja naszych Czytelników na moje poprzednie artykuły na ten temat. Dostałem wiele telefonów od Państwa, którzy popierali mój punkt widzenia. To dla publicysty jest najwyższą nagrodą i serdecznie wszystkim, którzy tak okazali mi swoje poparcie – dziękuję.

Mam wreszcie nadzieję, że ten głos nie pójdzie na marne i polska opinia publiczna wreszcie się obudzi. Można by rzec: „Rodacy nie bójcie się myśleć!”

No i nie dawajcie się tak ordynarnie okłamywać specom, którzy realizują na pewno nie nasze interesy, a których można kupić za parę dolarów, co niedawno widzieliśmy.

autor: Janusz Sanocki

Za:  http://www.ngopole.pl/2014/02/05/wydarzenia-na-ukrainie-jak-nas-oglupiaja/

 

Myśl Narodowa

 Utrata polskiej niepodległości jest w większym stopniu procesem zachodzącym fizycznie, a nie jest warunkiem odczuwalnym w psychice naszego narodu!
- zjw


Na początek pewna opowieść. Przed II wojną światową istniały w Kielcach zakłady „Granat” działające na potrzeby wojska. Po wojnie, w czasach PRL, zakłady zmieniły nazwę na „Iskra” i dalej rozwijały się pomyślnie stanowiąc ważny, wręcz strategiczny element przemysłu Polski Ludowej. Ich głównym produktem były łożyska – części, bez których nie może istnieć żadna maszyna. Dlatego też fabryki łożysk w czasie wojen są zawsze jednym z pierwszych celów bombardowań. „Iskra” dawała zatrudnienie trzem tysiącom Polaków a do tego dochodziły też przecież miejsca pracy dla podwykonawców, inżynierów tworzących projekty na zamówienie i wiele wiele innych. Innymi słowy „Iskra” pełniła nie tylko ważną rolę w systemie gospodarczym kraju ale także istotną funkcję społeczną. Całe rodziny żyły i powiększały się dzięki istnieniu zakładów.

Dzięki składaniu zamówień na rozwiązania technologiczne u polskich inżynierów rozwijała się myśl techniczna a absolwenci politechnik mogli realizować swoje zainteresowania naukowe w swoim kraju, przyczyniając się do jego rozwoju. Aż przyszły lata dziewięćdziesiąte, zniknął (przynajmniej w teorii) komunistyczny reżim a u władzy znaleźli się ludzie zachwyceni zachodnim światem i wolnorynkowymi rozwiązaniami gospodarczymi. Rozpoczęto prywatyzację rzekomo nierentownego przemysłu.

Pod młotek poszły fabryki i zakłady pracy a razem z nimi życia ludzi, którzy od lat byli z nimi związani. „Iskra” została sprzedana japońskiemu koncernowi NSK co dokonało się ostatecznie w 1998 roku. Nowi właściciele  przejęli nowoczesny zakład niczym nieodstający technologicznie od swoich zachodnich odpowiedników, posiadający wykwalifikowaną kadrę inżynierską pochodzącą z najlepszych polskich uczelni. Jedynym problemem była kwestia pracowników - było ich według oceny Japończyków zbyt wielu oraz mieli zdecydowanie niejapońskie podejście do pracy, co wyrażało się na przykład w korzystaniu z urlopów wypoczynkowych w pełnym wymiarze. Jak tłumaczył w wywiadzie dla JAAP[1] Katsuyuki Kambara, Dyrektor Generalny Przedstawicielstwa w Warszawie NSK Europe Ltd. Japońscy pracownicy nigdy nie wykorzystują urlopów do końca bojąc się, że na ich miejsce przyjęty zostanie ktoś inny. Inaczej było z Polakami, którzy nie rozumieli azjatyckiego etosu pracy i zamierzali za wszelką cenę (nawet śmierci z wycieńczenia lub samobójstwa związanego ze stresem) w pełni korzystać ze zdobyczy XX wieku jaką jest urlop wypoczynkowy.

Więcej …

Historia

Październikowa "Wszechnica Narodowa" w Radomiu poświęcona była wspaniałej, lecz zarazem programowo zapomnianej postaci - generałowi broni Tadeuszowi Jordan Rozwadowskiemu. Urodzony 19 maja 1866 r. w Babinie (powiat Kałusz, koło Stanisławowa), w rodzinie Tomisława i Melanii z Rulikowskich. Wielopokoleniowe, rodzinne tradycje żołnierskie, zapewne miały wpływ na wybór kariery wojskowej Tadeusza. 

Szkoła kadetów kawalerii w Hranicach na Morawach, Wojskowa Akademia Techniczna w Wiedniu, którą ukończył jako najlepszy na roku, oraz studia w Szkole Wojennej w Wiedniu, przeznaczone dla elity korpusu oficerskiego, to kolejne etapy zdobywania wojskowej wiedzy. Po ich ukończeniu w 1891 r. został adiutantem sztabu dywizji w Mariborze (dzisiejsza Słowenia), a następnie w Budapeszcie, gdzie podczas służby w 1894 r. ożenił się z Marią hrabianką Komorowską.

W 1896 r. został mianowany attache wojskowym przy poselstwie austriackim w Bukareszcie, mając ku temu odpowiednie predyspozycje gdyż znał pięć języków: francuski, niemiecki, czeski, rosyjski i rumuński.

Obcowanie z ludźmi ułatwiał mu ponadto niezwykły urok osobisty, wrodzony optymizm i nienaganne maniery. W Rumunii przyszły na świat jego dzieci: córka Melania oraz synowie Józef i Kazimierz. W roku 1907, już w stopniu podpułkownika, powrócił do rodzinnego Stanisławowa, gdzie został dowódcą pułku i awansował na pułkownika w roku 1908. Będąc żołnierzem z powołania, zasłynął również jako wynalazca nowych rodzajów broni oraz metod walki, co weszło na trwałe do armii różnych państw. W armii austriackiej dosłużył się stopnia marszałka polnego porucznika, czego polskim odpowiednikiem jest generał dywizji.

Więcej …

Polecamy


WSP

"Myśli nowoczesnego Polaka"

"Kościół, Naród i Państwo"

Komentarze należą do osób które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść. Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.


„Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć”

 – George Orwell

Warto przeczytać

 FELIKS KONECZNY

 

 

I.

O METODACH 

           Rozważając zagadnienia państwa chrześcijańskiego, a zwłaszcza temat "Kościół jako polityczny wychowawca narodów", zastosujemy do tych problemów metodę indukcyjna, jedyną, która wiedzie do odkryć w naukach historycznych. Jest ona też dziełem historyka zawodowego. Historykiem bowiem był jej twórca, Bacon werulamski (1561-1626), który wychodząc od historii ogarnął najrozleglejsze rozłogi wiedzy, a którego wiedza miała w jego myśli służyć jednakowo naukom humanistycznym i przyrodniczym.

 Ale zjawiły się metody inne, a wśród nich medytacyjna. Nazywam ją tak od Condorceta, który w 1793 oświadczył, że w naukach humanistycznych "odkrycia stanowią nagrodę samej medytacji". Przypomnę też, jak zdaniem Wrońskiego (1778-1853), "wiedza, jak taka, jest z góry czysto kontemplacyjną lub spekulatywną", co wychodzi zupełnie na to samo, co tamta "medytacyjność".

Należy te sposoby rozumowania odróżnić od dedukcji naukowej, która musi mieć wpierw przed sobą jakieś założenie (już przedtem udowodnione), ażeby z niego snuć wnioski. Medytacyjna metoda nie wymaga w ogóle żadnych uprzednich studiów. Cała szkoła Condorceta poprzestawała na tym, że coś komuś wydało się jakimś, bo tak sobie "wyspekulował". Sądzono, że człowiek inteligentny (a zwłaszcza matematyk lub literat ) może samą siłą swej inteligencji rozwiązywać wszelkie zagadnienia humanistyczne, nie potrzebując wcale studiów specjalnych "fachowych". Metoda ta żyje dotychczas, a typowym jej piastunem jest znów matematyk, Bertrand Russel. Metodę tę trzeba śledzić i poznawać, żeby wiedzieć czego się wystrzegać, w jaki sposób nie należy i nie można rozumować o żadnej a żadnej sprawie z zakresu humanistyki. Rezultaty pewne otrzymuje się tylko indukcją.

Pierwszym warunkiem indukcji w tematach historycznych jest, żeby się zawsze liczyć z... chronologią.

Pozwolę sobie na mała dygresję, ażeby okazać na przykładzie, jak dana kwestia może przybrać zgoła inne oblicze, stosownie do tego, czy się będzie pedantem wobec chronologii, czy też potraktuje się ją bardziej liberalnie. Wybieram dla przykładu ciekawą sprawę o Macchiavella.

Wiadomo, jak obfitą jest tu literatura, ile studiów pochłonęło pytanie, czy krytyczny Florentczyk na serio urabiał swego "księcia"; jak to wytłumaczyć i usprawiedliwić (warto przypomnieć zdanie wielkiego Rankego, że Macchiavelli uważał Italię za dość silną, żeby jej w celach leczniczych móc zastrzyknąć truciznę). Ileż komentarzy do tego dzieła, ileż wyłoniło się argumentów, że w polityce nie sposób trzymać się moralności! Uznać trzeba, że piśmiennictwo naukowe, rozwinięte wokół "Księcia" obfituje w dzieła godne wszelkich pochwał dla wielu a wielu względów naukowych. Budzi atoli zdziwienie pewna okoliczność:

Jeżeli "Książe" miał służyć księciu na usprawiedliwienie (rządowi żołniersko-uzurpatorskiemu), jeśli miał tej państwowości dostarczyć duchowych fundamentów, czemuż książe nie łożył w wydanie "Księcia"? A gdyby przyłożyć do sprawy noniusz chronologii, sprawa będzie jeszcze ciekawsza: Dzieło było napisane w r. 1514, autor trzymał je w ukryciu i wyszło drukiem (w Rzymie) dopiero osiem lat po jego zgonie (1527-1535). Chronologia świadczyłaby tedy raczej, że Macchiavelli "sobie pisał, nie ludziom", bo drukować nie mógł dla łatwo zrozumiałych okoliczności; a w takim razie nie będzie żadnej sprzeczności pomiędzy życiem autora, a chowanym przez niego pod kluczem... aktem oskarżenia. Ale nastać miały takie czasy, że książkę jego potraktowano pozytywnie, zamiast negatywnie.

Więcej …

Poleć naszą stronę znajomym !

Cytat na dziś

  CZYTAJ, OCEŃ, POMYŚL

- NIE ZAPOMINAJ KIM JESTEŚ!

 TV Trwam NA ŻYWO w internecie !

Christus Vincit - TV

Módlmy się codziennie słowami sprzed wieku, aktualnymi dzisiaj:
Wszechmogący wieczny Boże, w którego ręku są władze wszystkich królów i prawa wszystkich narodów: racz wejrzeć łaskawie ku wspomożeniu wiernych katolików w Polsce, aby narody kacerskie i schizmatyckie, które w swej dzikości i okrucieństwie ufność pokładają, potęgą Twej prawicy pokruszone, Kościół Twój święty i wierne jego dzieci prześladować i gnębić poprzestały!


 "Dożyliśmy czasów, że rządzący w Polsce bardziej utożsamiają się z upadłą Ukrainą niż z własnym narodem. Obie partie postsolidarnościowe zgodnie atakują wszystkich, którzy nie podzielają ich głupiego proukraińskiego entuzjazmu i bezmyślnej rusofobii."

- Jan Engelgard Myśl Polska, nr 11-12 (15-22.03.2015)


Ks dr hab Piotr Natanek - Tylko kapłan katolicki uratuje świat"


"Czytanie może poważnie uszkodzić twoją ignorancję"

"U Niego garstka walczących tyle znaczy co miliony wojsk !"

 - Ks. Bronisław Markiewicz 1912r.


“Przyszła wojna będzie wojną niewidzialną. Dopiero, gdy dany kraj zauważy, że jego plony uległy zniszczeniu, jego przemysł jest sparaliżowany, a jego siły zbrojne są niezdolne do działania, zrozumie nagle, że brał udział w wojnie i tę wojnę przegrywa” – Frederic Joliot-Curie
"Wzrusz, Boże, serce wolnego narodu, zrzuć zasłonę z jego oczu, aby wiedział, że wolność źle czynienia

jest znakiem niedoskonałości rządu, a nie prerogatywą wolności!"  - Andrzej Zamojski na sejmie 1763 r.


"W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski
"Trudno znaleźć dwie bardziej przeciwstawne koncepcje religijne, które wyrastają pozornie ze wspólnego pnia. Ci spośród katolików , którzy wierzą w bajkę o wspólnym pniu chrześcijańskiego drzewa, z którego wyrastają gałęzie kolejnych wyznań - katolickiej, luterańskiej, zwinglańskiej, kalwińskiej, anglikańskiej itd. – zapominają, że odłamy protestantyzmu powstały w wyniku rebelii wymierzonej w jedność Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa. Słyszy się dziś "należy szukać tego co łączy, a nie tego co dzieli..." Ale co może łączyć katolika z protestantem? Gdzie istnieje płaszczyzna realnego porozumienia dogmatycznego?" Św. Józef Sebastian Pelczar.

 "O tych mówi biskup Zwerger (1884): "Kto daje pieniądze na złą prasę, ten prowadzi wojnę przeciwko Kościołowi i nie może zwać się prawdziwym katolikiem", a biskup moguncki Ketteler posuwa się dalej i twierdzi, że kto względem prasy jest obojętny, ten nie ma prawa zwać się wiernym synem Kościoła.."


Utrata polskiej niepodległości jest w większym stopniu procesem zachodzącym fizycznie, a nie jest warunkiem odczuwalnym w psychice naszego narodu!
- zjw

"Nie można mówić, że chrześcijanie i żydzi wierzą w tego samego BOGA a kto tak twierdzi jest z punktu widzenia wiary katolickiej ignorantem albo heretykiem."
- Ks. Prof. MICHAŁ PORADOWSKI - TALMUD czy BIBLIA ?






"Nie dbaj o to żeś w ciężkie kajdany się dostał. Gdy Lud rzekł: Chce wolnym być! Zawsze wolnym został."
- Gen. Jakub Jasiński, 1790 


Polski Duch Narodowy związany jest z Tradycyjnym Katolicyzmem. Religię tą nadano nam na Chrzcie, i jej przez wieki bronili nasi Przodkowie. Jeśli odrzucimy Tradycję Katolicką, odrzucimy część Polskości. Judaizacja katolicyzmu, modernizm, ekumenizm, synkretyzm religijny są ogromnymi zagrożeniami dla Tradycji Katolickiej, a co za tym idzie - Tradycji Polskiej. Wierność Polskości to wierność Tradycji Katolickiej, a nie żadnym modernistycznym nowinkom czy judeochrześcijańskim eksperymentom. - Piort Marek


"Walka o Polskę to walka o polski system bankowy, polski bank centralny i polski pieniądz."
- Tomasz Urbaś
„Banki zostały poczęte w niegodziwej nierówności i zrodzone zostały w grzechu. Bankierzy są właścicielami Ziemi. Zabrać im wszystko, a zostawić im tylko prawo i zdolność emisji pieniądza, a jednym pociągnięciem pióra stworzą z niczego tyle pieniędzy i depozytów ,że odkupią- to co im właśnie odebraliście- natychmiast."
- Josiah Stamp

"Żyjemy w dramatycznych czasach, w których każdy ochrzczony musi mieć nadprzyrodzoną odwagę i apostolski zapał, by w ślad za przykładem świętych donośnym głosem bronić wiary – nie ulegając przy tym "racjom politycznym", jak zbyt często zdarza się w kościelnych kręgach"
- Roberto de Mattei

"Tragedia, która spadła na Polskę w 1989 roku w postaci “okrągłego stołu”, wolnych wyborów i rządu Mazowieckiego nie została jeszcze przez większość Narodu zrozumiana. Wszyscy się cieszyli, że komuna upadła. Polacy nie zdawali sobie sprawy z komedii w którą zostali uwikłani w sposób z góry zaplanowany. Ta komedia może się zakończyć tragicznie dla Narodu Polskiego, tragicznie na dziesiątki, a może nawet na setki lat."
- Jak zgotowano krzyż Narodowi Polskiemu


„I nie przebaczaj, zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych, których zdradzono o świcie”. - Zbigniew Herbert
„Zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury, jak jakieś przekleństwo, idą dalej bok w bok i krok w krok. Cały szereg ludzi zajmujących w państwie naszym wysokie stanowiska przeszedł przez służbę szpiegowską u obcych, nasze partie polityczne szpiegowały płatnie na rzecz obcych, a nawiązane wówczas kontakty pozostają do dziś dnia nie zerwane – wypłacone wówczas rachunki znajdują się do dziś dnia w dossier obcych gabinetów. Podczas kryzysów strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych co służą obcym…”
- Marszałek Józef Piłsudski

"Jedną rzeczą jest odkryć prawdę, inną zrozumieć ją, a jeszcze inną wszczęcie działania. Prawda jako taka nie ma wartości dopóki nie jest wykorzystana lub zastosowana."
 Strony Patriotyczne

"Krzyż na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego – upamiętniający dzień 10 kwietnia 2010 r. – powinien tam pozostać. I nie z tego powodu, jak to od samego początku różni i przeróżni twierdzą, że pod Smoleńskiem w katastrofie prezydenckiego samolotu zginęło 96 „wybitnych rodaków” – inni mówią „wybitnych Polaków” – lecz dlatego, że ludzie nie zdający sobie sprawy z tego co się faktycznie wydarzyło w tym dniu postawili tam ten Krzyż - również nie zdając sobie z tego sprawy - w istocie jako zapowiedź wejścia do tego pałacu Polaków służących Narodowi Polskiemu, a nie innym nacjom."
- Józef Bizoń


"Głównie dzięki robocie wolnomularstwa przeżyliśmy blisko dwustuletni okres wytężonej w dziedzinie politycznej produkcji doktryn, dogmatów sekciarskich, "izmów" wszelkiego rodzaju. Umysł ludzki tak się już wdrożył w to, że każda polityka musi wychodzić z jakiejś oderwanej doktryny, a każda organizacja polityczna być mniej lub więcej sektą, że nawet reakcja narodowa na to rozpanoszone sekciarstwo usiłowała czasami wytworzyć doktrynę, dla przeciwstawienia jej innym doktrynom, które zwalczała."
- Roman Dmowski

"Wierni, którzy należą do stowarzyszeń masońskich, są w stanie grzechu ciężkiego i nie mogą przystępować do Komunii Świętej" - z deklaracji Kongregacji Nauki Wiary z 26.XI.1983 r.).
"Albo Polska będzie wielka, albo przestanie istnieć. Nie stać nas nawet na średniość. To będzie zadanie dla Waszego pokolenia. Jesteście je winni również cieniom tych, którzy zginęli w nierównej walce w pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej."
– dr Dariusz Ratajczak

"Tymczasem patrzmy co dalej robi PO i organy państwa od niego zależne.
Bo: Quis custodiet ipsos custodes?"

[łac., któż pilnować będzie samych strażników? (kto kontrolować będzie kontrolerów?) ]
"Żądamy usunięcia żydowskich symboli z POLSKICH urzędów państwowych !"
- Menora i gwiazda Dawida

„Nie chcemy Kościoła, który, jak piszą gazety zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat”. 
- Gilbert Keith Chesterton

 "Orędzie Chrystusa, dziś tak jak wczoraj, nie może dostosować się do logiki tego świata, ponieważ jest proroctwem i wyzwoleniem, jest ziarnem nowej ludzkości, która wzrasta i dopiero na końcu czasów będzie miała swą pełną realizację"
-  Benedykt XVI.


"Nie buduje się lub wspiera koncepcji raju na ziemi".
- Roman Rybarski


"... Żaden naród nie może zrezygnować
ze swoich praw do wolności i z własnych zadań.
Nie wolno tych praw nikomu oddawać, ich obrona jest
obowiązkiem moralnym, a rezygnacja z nich - zdradą!"
- Prymas Tysiąclecia - Kardynał Stefan Wyszyński

 "Jeśli postępujesz,tak jak większość ludzi, to zatrzymaj się i zastanów, gdzie zrobiłeś błąd"

- Marek Dziewiecki 
"Wzywamy, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji." czytaj więcej
Zareklamuj nas przez Gadu-Gadu, naszą-klasę lub inny komunikator – ustawiając czasami w swoim opisie www.wsercupolska.org ,
lub poprostu wyślij artykuł, który lubisz znajomemu.


Radio "ObWiePolak"  kliknij tutaj

Telewizja "ObWiePolak"  kliknij tutaj  


Powiadamiacz
Powiadom znajomych o tym serwisie!
wyślij email
Możesz podać kilku odbiorców po otwarciu programu pocztowego
 

POTRZEBUJE CIEBIE
ABYŚ SIĘ OBUDZIŁ
ABYŚ OBUDZIŁ INNYCH
ŻEBYŚ POCZUŁ WOLNOŚĆ
BY NIKT NIE MYŚLAŁ ZA CIEBIE
BY CHRONIĆ POLSKĘ
I NIE DAĆ JEJ ZGUBIĆ


 
POPP, czyli Pełniący Obowiązki Polskiego Prezydenta

Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 44 gości 

Odsłon : 27834265