W Sercu Polska

Polacy będą mądrzy albo ich nie będzie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

" Największe zagrożenie dla wolności człowieka jest wówczas, kiedy się go zniewala, mówiąc jednocześnie, że się go czyni wolnym. To jest największe niebezpieczeństwo. I temu trzeba się przeciwstawić. To trzeba sobie uświadomić."

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Kazanie na Niedzielę Pięćdziesiątnicy – Ks. Jan Jenkins, FSSPX

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Drodzy wierni,

W dniu dzisiejszym, w niedzielę kończącą nasze przygotowanie do Wielkiego Postu i wprowadzającą nas w samą tajemnicę Krzyża, święty Paweł przypomina nam o przyczynie, dla której Chrystus Pan już wkrótce ofiaruje samego siebie za nas na Krzyżu: o tajemnicy miłości czy raczej o cnocie miłości, która jest nierozerwalnie związana z łaską uświęcającą.

Święty Paweł mówi nam najpierw o konieczności miłości i o tym, że bez miłości jesteśmy w oczach Boga niczym. Mówi wpierw o językach, ponieważ Koryntianie byli zafascynowani przede wszystkim tym, co nazywamy darami gratis datae, cudownymi przejawami działania Ducha Świętego w Apostołach w dniu Zielonych Świątek. Fascynacja zewnętrznymi znakami bez dociekania ich przyczyny czy celu jest często oznaką degeneracji społeczeństwa. Podobnie jak w przypadku materialistów, ludzie mylą wówczas materialne znaki z ich celem i ignorują aspekt duchowy. Tak też jest obecnie w przypadku sekt pentakostalnych i Neokatechumenatu, którzy redukują działanie Boga do dziwnych czy cudownych aktów, takich jak uzdrawianie chorych czy mówienie językami, zapominając równocześnie, że rzeczy te są jedynie pomocą w praktykowaniu miłości i nie powinno się ich mylić ze zwykłymi sposobami, za pomocą których Bóg dokonuje dzieła naszego uświęcenia.

Jak na ironię to właśnie materialistyczne społeczeństwo jest częstokroć kloaką gnostycyzmu, dziwacznej herezji która utrzymuje, że zbawienia dostępuje się dzięki posiadaniu specjalnej czy tajemnej wiedzy, niedostępnej dla niewtajemniczonych. Złożenie całej nadziei w rzeczach materialnych jest bardzo bliskie przesądowi, przypisującemu moc przedmiotom, które jej w istocie nie posiadają. Podobnie gnostyk będzie uważał, że wiedza sama w sobie i sama z siebie wyzwala pewną moc, energię czy zbawienie. Święty Paweł rozprawia się najpierw z tym właśnie fałszywym wyobrażeniem, mówiąc że nawet znajomość przyszłych wydarzeń, dar proroctwa, będzie bezużyteczny bez miłości. Ani dogłębne zrozumienie wszystkich tajemnic, ani nawet sama wiara nie wystarczy bez miłości, gdyż – jak mówi święty Jakub – wiara bez miłości jest martwa.

I rzeczywiście, bez miłości, bez łaski Bożej, nawet działanie cudów, nawet przenoszenie gór, nie przyniesie człowiekowi korzyści. Nawet uczynki miłosierdzia, takie jak rozdzielenie swego majątku ubogim, czy nawet wydanie ciała na spalenie, bez miłości nic nie znaczy, nie ma absolutnie żadnego znaczenia bez stanu łaski.

Tak więc święty Paweł, pouczywszy nas o absolutnej konieczności posiadania miłości, byśmy mogli odnieść korzyść w oczach Boga, czyli zbawić nasze dusze, przechodzi do ukazania nam, czym w istocie jest miłość. Na początku mówi czym jest miłość w ogólności, a następnie przystępuje do wyliczenia dobrych uczynków, które są udoskonalane przez miłość.

Miłość jest przede wszystkim cnotą, czyli doskonałością ludzkiego działania. Podobnie jak każda inna cnota – dotyczy tego, co robimy, usposabia nas do czynienia dobra i do unikania zła. Cnota jest czymś zakorzenionym w naszych duszach, co nakłania nas do działania, jak nawyk. Przykładem nawyku może być choćby jazda na rowerze. Początkowo wydaje się być czymś trudnym do nauki, jednak po krótkiej praktyce staje się niejako częścią nas, drugą naturą. Uczycie się tego tylko raz i skoro to opanujecie, posiadacie pewien nawyk, umiejętność jazdy. Oczywiście są pewne stopnie nawyku – od małego chłopca jeżdżącego pierwszy raz po ulicy, po mistrza olimpijskiego – nawyk jednak jest ten sam. Można przytoczyć wiele innych przykładów nawyków – na przykład granie na fortepianie, sztuka rysowania, czy nawet mycie zębów jest nawykiem, drugą naturą, czymś co robimy częstokroć nawet o tym nie myśląc, gdyż stało się to niemal instynktem.

Są nawyki dobre i nawyki złe – zły nawyk przeklinania, zły nawyk marnowania czasu, wszelkie rodzaje nawyków, które niestety skłaniają nas ku złemu. Jest to to, co nazywamy wadami, czyli przeciwieństwo cnót. Cnoty skłaniają nas do czynienia dobra, czyniąc część nas, którą moglibyśmy nazwać „drugą naturą” – prawdziwie dobrą, poprzez ukierunkowywanie jej ku jej właściwemu celowi lub unikaniu konkretnego zła. Pojmujecie więc, że doskonałość człowieka polega zasadniczo na nabywaniu cnoty. Ale która z cnót jest podstawowa i najważniejsza? Święty Paweł uczy nas tego w dzisiejszej Lekcji, przypominając że miłość jest główną i podstawową cnotą, jako że kieruje całego człowieka ku jego ostatecznemu celowi, którym jest sam Bóg.

Ponieważ cnota dotyczy nie tylko czynienia dobra, ale również znoszenia zła, które cierpieli również Koryntianie, święty Paweł mówi o pierwszej cesze miłości: miłość jest cierpliwa. Kiedy się kogoś kocha, będzie się znosiło z łatwością wszelkie trudności i wyświadczało ukochanej osobie dobro, dlatego święty Paweł mówi, że miłość jest łaskawa.

I aby wykorzenić z nas fałszywe pojęcie miłości, szybko dodaje: miłość nie zazdrości. Zazdrość jest przeciwieństwem miłości, jest wadą która napełnia nas smutkiem na widok dobra posiadanego przez innych, podczas gdy miłość poszukuje dobra bliźniego. A ponieważ zazdrość jest owocem miłości własnej, czy też fałszywego mniemania o sobie samym, święty Paweł wylicza kolejno wady jako nie mogące współistnieć z miłością: miłość nie nadyma się, nie wynosi nad innych jak to czynią ludzie zazdrośni, nie ma nic wspólnego z arogancką postawą tych, którzy uważają, że wszystko powinno obracać się wokół nich, nie jest grubiańska, nie pragnie własnej korzyści – są to raczej zewnętrzne objawy zazdrosnej pychy, uzewnętrznianej przez rozdrażnienie i małoduszność.

Święty Paweł ukazuje nam następnie źródło czy też przedmiot miłości: raduje się ona z prawdy, weseli się z dobra, a więc nie znajduje upodobania w złu. Miłość jest cnotą skierowaną ku doskonałemu dobru, czyli samemu Bogu, dlatego właśnie obejmuje wszystko: wszystko znosi, we wszystko wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrwa. Wszystkie rzeczy zawarte są w miłości, ponieważ Bóg jest Stwórcą i Rządcą wszystkiego.

A ponieważ właściwym obiektem miłości jest miłość Boga, umiłowanie wiecznego i doskonałego dobra, miłość nigdy nie ustaje, podobnie jak Bóg jest wieczny. Nawet wiara i nadzieja ustaną, gdyż wiara trwa jedynie tak długo, jak nie widzimy danej rzeczy, a nadzieja tak długo, jak jej nie osiągniemy. Jednak w niebie będziemy oglądali Boga twarzą w twarz i posiadali Go na całą wieczność. Zawsze jednak będziemy Go kochali jako sam powód naszego istnienia. Wszystkie inne posiadane przez nas cnoty są jedynie narzędziami służącymi do przyszłego posiadania Boga, są – posługując się porównaniem świętego Pawła – jedynie rzeczami dziecinnymi, niedoskonałymi, które odrzuca się po osiągnięciu samego celu istnienia, to znaczy po osiągnięciu dojrzałości czy doskonałości. W trakcie tego doczesnego życia, dalecy od doskonałości nieba, mówimy o rzeczach Bożych jak dzieci, myślimy i rozumujemy w sposób niedoskonały i słaby – jednak w niebie wszystkie te niedoskonałości zanikną.

Gdyż teraz widzimy przez zwierciadło w zagadce, mówi święty Paweł, lecz wonczas twarzą w twarz. Możemy poznać Boga, możemy Go nawet kochać, poprzez rzeczy jakie On dla nas stworzył, jednak na sposób jedynie częściowy. W niebie rozumieć będziemy w pełni, do takiego stopnia, w jakim Bóg rozumie nas ponieważ nas stworzył, pod tym jednakże warunkiem, że będziemy Go prawdziwie kochali.

Tak więc, drodzy wierni, spośród wszystkich cnót, nawet tych, które mają Boga za swój obiekt, to właśnie miłość ma znaczenie podstawowe i zasadnicze. „A z tych największa jest miłość”.

Święty Tomasz z Akwinu powie później, że miłość jest większa niż wiedza, gdyż to miłość łączy się z rzeczą taką, jaka ona jest w istocie. Wiedza jest czymś, co wprowadza swój przedmiot w nas samych. Kiedy coś wiem, staje się to obecne w moim umyśle, jego natura przechodzi do mnie i w pewien sposób staje się częścią mnie. Mogę czytać książkę, badać naturę, a to co czytam czy poznaję wkracza do mojego umysłu i pozostaje we mnie tak, że mogę zamknąć oczy i nadal rozważać jego naturę. Jednak miłość popycha nas ku kochanej osobie lub rzeczy, nie w nas samych, ale w niej. Z miłością fałszywą mamy do czynienia wówczas, gdy mamy fałszywą wiedzę odnośnie do obiektu miłości, niemniej jednak jest on jej przedmiotem, na przykład nadal jesteście poślubieni kobiecie, nawet jeśli obecnie wiecie o niej znacznie więcej niż kiedyś. Podczas gdy wiedza jest ograniczona przez naszą zdolność poznawania i obserwacji oraz intelekt, nie ma ograniczeń co do przedmiotów naszej miłości.

Tak więc w stosunku do rzeczy tego świata, rzeczy które są względem nas niższe, takich jak natura czy otaczające nas istoty żywe, lepiej i szlachetniej jest znać je, niż je kochać, gdyż poprzez poznanie te rzeczy materialne stają się częścią nas, istot ludzkich, które są względem nich wyższe. W stosunku do tych, które są nam równe, czyli innych istot ludzkich, musimy kochać je tak, jak kocha je sam Bóg oraz starać się poznać je lepiej, by móc skuteczniej czynić im dobro. W stosunku jednak do tych, które są względem nas wyższe, czyli Boga, daleko lepiej jest kochać Go, niż jedynie znać. Choć oczywiście musimy najpierw poznać Go, byśmy mogli Go pokochać… i na tym opiera się cała tajemnicą miłości, która nie tylko implikuje wiarę, ale nawet udoskonala samą cnotę wiary.

Jak więc mamy okazywać tę miłość do Boga? Ponieważ miłość jest aktem woli, największą miłością jest taka, która prowadzi do najściślejszego zjednoczenia woli. Kochać Boga, znaczy więc kochać zwłaszcza to, czego pragnie On dla nas, czyli nasze obowiązki stanu oraz tych ludzi, których Bóg stawia blisko nas, czyli naszych bliźnich.

Tak więc, drodzy wierni, zachowując w pamięci te rozważania i prosząc za wstawiennictwem świętego Pawła o właściwe zrozumienie, kochajmy Boga i Jego świętą wolę coraz więcej, ponieważ ta miłość nigdy nie wygaśnie, obdarzając nas radością z posiadania Tego, który jest źródłem dobra i prawdy. Amen.

 

Ks. Jan Jenkins, FSSPX

 

Kazanie na Niedzielę Pięćdziesiątnicy – Ks. Jan Jenkins, FSSPX

 

 Więcej filmów WSP

Nasz serwis nie udostępnia plików mp3 - jedynie odnośniki (lub korzystamy z plików) do plików znajdujących się na innych serwerach!
Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.

Rozmyślania na dziś

"Z Bogiem" - rozmyślania na każdy dzień
Rozmyślania dla katolików na podstawie książki o. Atanazego Bierbauma OFM z 1934 r.
"Z Bogiem" - rozmyślania na każdy dzień
  • Bramo niebieska, módl się za nami!
    Bramo niebieska, módl się za nami!
     
    W modlitwach kapłańskich wielbi Kościół Niepokalaną jako szczęsną bramę niebios. Jest ona nią o tyle, że święta bojaźń boża przerodziła się w niej w zjednoczenie z Bogiem, które umożliwia rzut oka na Boga i niebo. W szóstym błogosławieństwie Chrystus mówi: "Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą" (Mt 5, 8). Czystego serca, czyli ci, którzy zachowali serce wolne od nieporządnego przywiązania i rzeczy ziemskich. O tym darze uszczęśliwienia w Bogu mówiliśmy już przy rozważaniu wezwania "Naczynie osobliwego nabożeństwa".
    Maryja prócz tego jest szczęsną bramą nieba, ponieważ przez nią przyszedł Ten, który nam na nowo otworzył zamknięte podwoje niebios. Ten, który powiedział: "Ja jestem bramą" (J 10, 9). A ponieważ Zbawiciel przyszedł właśnie przez Maryję i tylko przez Maryję, nie zaś bez jej dobrowolnej zgody, dlatego słusznie wielbimy ją jako bramę niebios.
    Zresztą, czy nasza niepokalana Pani swoim matczynym pośrednictwem nie otwiera nieskończonej ilości dusz bram nieba?
    Wesel się, bo w Maryi masz rękojmię najważniejszej z łask, rękojmię wiecznej szczęśliwości. Oddaj siebie samego, swoich krewnych i znajomych bez zastrzeżeń i z niezachwianą ufnością jej wstawiającej się wszechmocy. Módl się i błagaj bezustannie z Kościołem: "Witaj gwiazdo morza, dziewic słońce samo, Rodzicielko Boga, szczęsna niebios bramo! Wiedź nas, Nieskalana, drogą, co nie myli, byśmy widząc Pana, zawsze się cieszyli".

Myśl Narodowa

"Myśl Narodowa" 1931 r.


Nie należy wprowadzać w życie publiczne za wiele teorii, lecz bądź co bądź trzeba się z tym liczyć, że zależy ono w znacznej części od pojęć, od ich określenia, zrozumienia, a zwłaszcza od ich każdorazowej hierarchii, bo kształty życiu publicznemu nadają [zawsze] pojęcia współcześnie panujące. Ileż np. zła wyniknęło i wciąż jeszcze wynika z zapatrywania, jakoby polityka nie podlegała moralności. Otóż nie o wiele mniej zła pochodzi z mniemania, jakoby polityka nie stanowiła części cywilizacji czy kultury, lecz jakiś dział odrębny, mogący wprawdzie być im równoległym, lecz mogący również biec w innym zgoła od nich kierunku, choćby przecinając cywilizacje czy kulturę. Jakoż przecina ją nie raz i nikogo to już nie dziwi. Przywykliśmy do amoralności i acywilizacyjności polityki... teoretycznie.

Jest to bowiem doprawdy tylko czczą teorią, nigdy nie pokrywającą się z praktyką. W rzeczywistości polityka taka jest antymoralna i antycywilizacyjna. Żaden przejaw życia nie da się wyeliminować ni z etyki, ni z cywilizacji w praktyce życia zbiorowego; ta praktyka pociągnie to wszystko do boju z dana etyką i daną cywilizacją, a tym samym nieuchronnie [poprowadzi] do popierania innej etyki, innej cywilizacji. Albowiem w życiu duchowym także nic nie ginie i wszystko dojdzie do miejsca sobie właściwego, do swojej liczby i swojej miary.
Więcej …

Cytat na dziś

 TV Trwam NA ŻYWO w internecie !

Christus Vincit - TV


Sikorski pozwany przez Kobylańskiego.
Przeprosin w mediach i wpłaty 20 tys. zł żąda biznesmen Jan Kobylański od Radosława Sikorskiego, który nazwał go "antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy"

- rp.pl


"Od ponad pół wieku polityka wewnętrzna i zagraniczna Stanów Zjednoczonych są w dużym stopniu podporządkowane interesom Izraela - państwa, które istnieje i rozwija się dzięki amerykańskiej pomocy wojskowej i ekonomicznej. Faktom nie można zaprzeczyć. "
proca.pl: Apel w sprawie śmierci Doktora Dariusza Ratajczaka.
"Mamy bowiem do czynienia z partią, w której główną siłą są rozmaite lokalne sitwy. Drugi czynnik to ideolodzy lewicowo-liberalni. Co z tego może wyniknąć? Przyszłość zaczyna się wczoraj. Już mamy ustawę paraliżującą IPN; ustawę o przymusie wychowania permisywnego, która czyni z rodziców podejrzanych, szpiegowanych przez jakieś jaczejki; działania na rzecz przejęcia mediów publicznych; projekt pozbawienia szkół wyższych autonomii."
- Aspekt Polski


'Nil desperandum! Polska stoczyła się w klęskę właściwie trzysta już lat temu. Od tego czasu, pokolenie za pokoleniem, ciągle musimy się borykać, by trwać, by jako naród żyć i by stopniowo ojczyznę naszą z otchłani wydobywać. Borykamy się, i w Polsce i rozproszeni po świecie, i wierzymy, że każdy na swój sposób służymy sprawie naszej ojczyzny i przyczyniamy się do jej lepszego losu w przyszłości.''
- „Europa w Niewoli” – Jędrzej Giertych


"Głównie dzięki robocie wolnomularstwa przeżyliśmy blisko dwustuletni okres wytężonej w dziedzinie politycznej produkcji doktryn, dogmatów sekciarskich, "izmów" wszelkiego rodzaju. Umysł ludzki tak się już wdrożył w to, że każda polityka musi wychodzić z jakiejś oderwanej doktryny, a każda organizacja polityczna być mniej lub więcej sektą, że nawet reakcja narodowa na to rozpanoszone sekciarstwo usiłowała czasami wytworzyć doktrynę, dla przeciwstawienia jej innym doktrynom, które zwalczała."
- Roman Dmowski

"Albo Polska będzie wielka, albo przestanie istnieć. Nie stać nas nawet na średniość. To będzie zadanie dla Waszego pokolenia. Jesteście je winni również cieniom tych, którzy zginęli w nierównej walce w pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej."
– dr Dariusz Ratajczak

"Tymczasem patrzmy co dalej robi PO i organy państwa od niego zależne.
Bo: Quis custodiet ipsos custodes?"

[łac., któż pilnować będzie samych strażników? (kto kontrolować będzie kontrolerów?) ]
"Żądamy usunięcia żydowskich symboli z POLSKICH urzędów państwowych !"
- Menora i gwiazda Dawida

„Nie chcemy Kościoła, który, jak piszą gazety zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat”. 
- Gilbert Keith Chesterton

"Nie buduje się lub wspiera koncepcji raju na ziemi".
- Roman Rybarski

"... Żaden naród nie może zrezygnować
ze swoich praw do wolności i z własnych zadań.
Nie wolno tych praw nikomu oddawać, ich obrona jest
obowiązkiem moralnym, a rezygnacja z nich - zdradą!"
- Prymas Tysiąclecia - Kardynał Stefan Wyszyński

  Apel o zniesienie wiz do USA 


"Jeśli postępujesz,tak jak większość ludzi, to zatrzymaj się i zastanów, gdzie zrobiłeś błąd"
- Marek Dziewiecki 

"Wzywamy, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji." czytaj więcej
Zareklamuj nas przez Gadu-Gadu, naszą-klasę lub inny komunikator – ustawiając czasami w swoim opisie www.wsercupolska.org ,
lub poprostu wyślij artykuł, który lubisz znajomemu.


Radio "ObWiePolak"  kliknij tutaj

Telewizja "ObWiePolak"  kliknij tutaj  
Powiadamiacz
Powiadom znajomych o tym serwisie!
wyślij email
Możesz podać kilku odbiorców po otwarciu programu pocztowego
 

POTRZEBUJE CIEBIE
ABYŚ SIĘ OBUDZIŁ
ABYŚ OBUDZIŁ INNYCH
ŻEBYŚ POCZUŁ WOLNOŚĆ
BY NIKT NIE MYŚLAŁ ZA CIEBIE
BY CHRONIĆ POLSKĘ
I NIE DAĆ JEJ ZGUBIĆ

Warto przeczytać

Iwo Cyprian Pogonowski

www.pogonowski.com

Przestrogą dla Izraela jest odznaczenie Srebrną Gwiazdą (Silver Star) niedobitka załogi statku USS Liberty, który to amerykański statek, czterdzieści lat temu, był torpedowany przez siły morskie Izraela, a następnie był bombardowany przez lotnictwo izraelskie, po czym ścigacze izraelskie ostrzeliwały kulami karabinów maszynowych marynarzy amerykańskich starających uratować się na łodziach ratunkowych koło wybrzeży Synaju.

Prezydent Obama ostatnio, po czterdziestu latach, odznaczył niedobitka statku USS Libertyn, staruszka nazwiskiem Terry Halbardier za to, że w czasie bombardowania tego statku, człowiek ten naprawił antenę radiową i umożliwił połączenie radiowe statku USS Liberty z flotą amerykańską na Morzu Śródziemnym i uruchomił, naumyślnie opóźnianą przez rezydenta Lyndon’a Johnson’a (LBJ) akcję ratowniczą.

Prezydent LBJ przekazał, rozkaz żeby za wszelką cenę nie kompromitować „sojusznika USA,” czyli Izraela, sprawcy, napadu na USS Liberty, w celu upozorowania ataku przez siły Egiptu na statek USS Libertyn, Dzięki takiej prowokacji Izrael chciał uzyskać pomoc USA przeciwko Egiptowi, w postaci bombardowań Egiptu przez lotnictwo amerykańskie.

Więcej …

WSP

"Myśli nowoczesnego Polaka"

"Kościół, Naród i Państwo"

Komentarze należą do osób które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść. Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.

Naciskając na obrazek, można złożyć podpis pod listem - protestem do Premiera w sprawie jego pogróżek pod adresem IPN.


Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Odsłon : 1082736