Czwartek, 22 Lipiec 2010 13:12
22 lipca 1944 r. radio moskiewskie ogłosiło manifest PKWN - jedną z największych mistyfikacji na drodze na ustanowienia władzy przez sowieckiego okupanta na ziemiach polskich.
Przez lata dzień 22 lipca był hucznie obchodzonym świętem narodowym, a liczne zakłady pracy i ulice dostawały nazwę 22 Lipca. Tego dnia miały miejsce też ważne dla utrwalania komunistycznej władzy wydarzenia, np. uchwalenie konstytucji w 1952 r., kilkakrotnie ogłaszano też amnestię. Mimo to społeczeństwa nie indoktrynowano zbytnio tekstem Manifestu - zbyt demokratyczne były zapewne jego treści, a rozbieżność zapisanych haseł z późniejszą rzeczywistością zbyt radykalna.
Manifest lipcowy został wymyślony przez sowieckich okupantów, by przekonać Polaków, że władza, którą ustanawiają siły sowieckie chce demokratyzacji państwa i przeprowadzenia reform i przez cały PRL był "bohaterem" wielkiego kłamstwa. Jego autorem nie był - jak kłamały gazety i podręczniki - ani Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, ani Krajowa Rada Narodowa (rodzaj parlamentu), których nie powołali Polacy, a Sowieci. PKWN nie powstał też 21 lipca 1944 r. w Warszawie, lecz 20 lipca w Moskwie. Manifest nie był ogłoszony w Chełmie, jak chciała komunistyczna propaganda, lecz przez radio moskiewskie.
Więcej…
Poniedziałek, 19 Lipiec 2010 20:59
Prezydent elekt Bronisław Komorowski nie wziął udziału w uroczystościach poświęconych 65. rocznicy obławy augustowskiej, zwanej "małym Katyniem". Patronat nad imprezą roztoczył jeszcze Lech Kaczyński
Tysiące osób wzięły udział w sobotnio-niedzielnych uroczystościach 65. rocznicy obławy augustowskiej przeprowadzonej w lipcu 1945 roku przez Armię Czerwoną, NKWD i UB. Na skutek sowieckiej akcji zginęło około 600 osób związanych z Armią Krajową. Śledztwo prowadzone przez białostocki oddział IPN utknęło w miejscu. Powód? Rosyjska prokuratura odmawia przekazania dokumentów. Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się w sobotę promocją wydawnictw okolicznościowych IPN w Augustowie. Było to również spotkanie z ich autorami. Natomiast od godziny 21.00 tego dnia trwało nocne czuwanie harcerzy przy symbolicznym grobie ofiar obławy w Gibach. Druhowie i druhny z terenu całego województwa podlaskiego rozświetlili wzgórze pamięci kilkuset zniczami, trwały modlitwy, później harcerskie śpiewy. Z młodymi czuwał biskup ełcki Jerzy Mazur. Główne uroczystości odbywały się wczoraj w Gibach. Ich kulminacją była Eucharystia odprawiona pod przewodnictwem ks. Jerzego Mazura. Homilię wygłosił biskup pomocniczy diecezji ełckiej Romuald Kamiński. Opowiadał m.in. o pojmaniu podczas sowieckiej akcji swojego wujka. Ksiądz biskup zna to wydarzenie z autopsji, miał wówczas kilkanaście lat, mieszkał w Sztabinie, który obława objęła swoim zasięgiem. Ksiądz biskup apelował do Rosji, aby nie zamykała swoich archiwów przed IPN, który prowadzi śledztwo w sprawie obławy. Udział w uroczystościach zapowiadał organizatorom prezydent elekt Bronisław Komorowski. Nie przyjechał.
Więcej…
|
Środa, 14 Lipiec 2010 15:50
Dnia 15 lipca 1410 r. wygraliśmy jedną z najważniejszych bitew w dziejach Polski i Europy. 600 rocznica bitwy grunwaldzkiej skłania do głębokiej refleksji. Oby nie skończyło się na uroczystościach przypominających tylko wielki sukces oręża polskiego. Potrzeba szerszego i głębszego spojrzenia na Grunwald, będący również zwycięstwem ideologicznym.  Dnia 15 lipca 1410 r. wygraliśmy jedną z najważniejszych bitew w dziejach Polski i Europy. 600 rocznica bitwy grunwaldzkiej skłania do głębokiej refleksji. Oby nie skończyło się na uroczystościach przypominających tylko wielki sukces oręża polskiego. Potrzeba szerszego i głębszego spojrzenia na Grunwald, będący również zwycięstwem ideologicznym. Po stronie krzyżackiej był kwiat rycerstwa europejskiego szukającego osobistej chwały w walce z poganami, było poparcie Cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego i różnych czynników kościelnych. Na soborze w Konstancji (1414 - 1418), rozstrzygającym spór między walczącymi stronami, wystąpiła Polska, reprezentowana przez rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego Pawła Włodkowica, z postulatami o tolerancji zawartymi w rozprawie: "De potestate papae et imperatoris respectu infidelium" (O władzy papieża i cesarza w stosunku do pogan). Przeciwko Polsce, w obronie Zakonu Najświętszej Marii Panny (Krzyżaków) wystąpił dominikanin o. Jan Falkenberg ze swoją "Satyrą". Sobór uznał racje polskie, a Falkenberg musiał swoje poglądy odwołać. Tezy Włodkowica zostały w zasadzie przyjęte jako katolicka doktryna. Od tego czasu Kościół uznał prawa pogan i przestał popierać nawracanie mieczem, fałszerstwa Krzyżaków zostały zdemaskowane, zakon utracił dobrą opinię, został rozpoznany. Oto polityczna konsekwencja zwycięstwa militarnego pod Grunwaldem.
Więcej…
Niedziela, 11 Lipiec 2010 00:00
67 lat temu miała miejsce krwawa niedziela - apogeum rzezi na Wołyniu, czystek etnicznych dokonanych na Polakach, przez nacjonalistów ukraińskich spod znaku UPA i OUN. "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary" - brzmi hasło tegorocznej akcji. za/całość: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1025897,title,Przybijali-polskie-dzieci-do-drzew-i-palili-domy%3B-rocznica-rzezi,wid,12463346,wiadomosc.html?ticaid=1a80d Język Polski Jeden matce pierś chechła, drugi chwyta dziecko, głos do nieba się wznosi wołaniem o pomoc, nóż z brodawki przechodzi przez pępek na łono…., a „finezją” tortury raduje się piekło. Dwie bezbronne zło UPA do izby zawlekło, tu maleństwo za język dbale przygwożdżono do stołu, co nogami w krwi rodziny tonął, niosąc w miejsce posiłku ciecz bordo- zakrzepłą.
Więcej…
|