W Sercu Polska

Polacy będą mądrzy albo ich nie będzie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

" Największe zagrożenie dla wolności człowieka jest wówczas, kiedy się go zniewala, mówiąc jednocześnie, że się go czyni wolnym. To jest największe niebezpieczeństwo. I temu trzeba się przeciwstawić. To trzeba sobie uświadomić."

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Stanisław Michalkiewicz: Od środka

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Przed 40 laty wydawało mi się, że oto na naszych oczach spełnia się wizja Orwella. Tymczasem wizja Orwella spełnia się dopiero teraz, w Euro-Socu. Na przykład Ministerstwo Prawdy powstaje przy udziale tak zwanych niezawisłych sądów.

Oto niezawisły sąd właśnie prawomocnie orzekł, że red. Adam Michnik nie był zaciekłym obrońcą agentów. Chodziło o wypowiedź prof. Andrzeja Zybertowicza, że oskarżyli go dwaj agenci i jeden zaciekły ich obrońca. Milan Subotić, Zygmunt Solorz oraz oczywiście – red. Adam Michnik podali prof. Zybertowicza do sądu, który w podskokach przyznał im rację. Ale o co konkretnie chodziło niezawisłemu sądu? Wykluczyć z góry nie można, że niezawisłemu sądu mogło chodzić o to, że red. Michnik w ogóle nie był obrońcą agentów – a zwłaszcza konkretnych – Suboticia i Solorza. Bo rzeczywiście – gdzieżby tam red. Michnik zniżał się do wycierania tyłka Suboticiowi, czy Solorzowi? Red. Michnik jest tylko przeciwnikiem lustracji, a i to niezupełnie, bo przecież na początku 1990 roku penetrował archiwum MSW, do którego wpuścił go min. Krzysztof Kozłowski. Czego tam szukał, co znalazł i jaki robi z tego użytek – nie wiadomo. W tej sytuacji nic dziwnego, że red. Michnik został przeciwnikiem lustracji. Co by mu bowiem przyszło z tego, gdyby zdobyta w 1990 roku wiedza tajemna stała się udziałem wszystkich? Upowszechnienie wiadomości dobrego i złego mogłoby spowodować erozję wpływów red. Michnika w środowisku autorytetów moralnych i podważyło reputację okrągłego stołu. Nic zatem dziwnego, że na lustratorów – uzurpatorów red. Michnik patrzy z nienawiścią - niczym bogowie na Prometeusza, kiedy wykradł im ogień.

Tymczasem pan wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski przysłał mi list wyjaśniający przyczyny jego wystąpienia z Klubu Parlamentarnego PiS. Ponieważ intencją pana wicemarszałka było możliwie jak najszersze poinformowanie o tych motywach, pozwalam sobie przedstawić je na łamach. Z listu wynika, że prezes Kaczyński potraktował wicemarszałka Romaszewskiego jak jednego ze swoich fagasów („dostałem polecenie, jak mam się zachować”), co ten uznał za „wymuszanie i zastraszanie”. Ale najciekawsza jest informacja, że wymuszanie i zastraszanie jako sposób budowania politycznej jedności jest „obecnie powszechnie stosowane w największych polskich ugrupowaniach politycznych”. Jestem absolutnie pewien, że pan wicemarszałek Romaszewski wie, co pisze, bo po pierwsze – jest człowiekiem spostrzegawczym, a po drugie – od lat nieprzerwanie obserwuje środowisko największych partii politycznych od środka. Kiedy zatem pisze, że „dziś w polskim życiu politycznym ludzie zbyt często boją się mówić co myślą i boją się bronić swoich racji”, że „posłowie są zmuszani do posłuszeństwa obawą, że kierownictwo nie umieści ich na listach wyborczych”, zaś „działacze lokalni obawiają się, że za nieposłuszeństwo władza zwierzchnia uniemożliwi im aktywność i załatwianie spraw publicznych na których im zależy”, a nawet, że „ludzie mający swoje zdanie obawiają się utraty pracy, o ile podpadną” – to nie tylko nie ma najmniejszego powodu, by mu nie wierzyć, ale trzeba też wyciągnąć z tego wnioski. Jakie? Skoro tacy na przykład posłowie zostali skutecznie zmuszeni do posłuszeństwa, to znaczy, że proces negatywnej selekcji do tzw. elit politycznych jest już bardzo zaawansowany – że podstawowy trzon polityków stanowią ludzie pozbawieni odwagi cywilnej i gotowi słuchać każdego, kto zapewni im znalezienie się na listach wyborczych. Wynika z tego, że motywacja ideowa całkowicie zanikła, a jedynym powodem udziału w życiu politycznym jest nadzieja rozwiązania sobie problemów socjalnych i – ewentualnie – ambicjonalnych. Wreszcie – skoro nawet ludzie nie związani dyscypliną partyjną, a tylko mający własne zdanie obawiają się utraty pracy, o ile podpadną politykom, to znaczy, że politycy – a konkretnie – ścisłe kierownictwa mają zbyt duże uprawnienia. No dobrze, ale skąd właściwie, kto im dał tyle władzy? Tego pan wicemarszałek taktownie nie pisze, ale skądinąd przecież wiemy, że wszystkich tych dygnitarzy na krótkiej smyczy trzyma i obstawia dyspozycyjnymi konfidentami razwiedka. Tak oto komuna w 20 lat po oficjalnym stwierdzeniu zgonu sączy swój trupi jad do narodowego organizmu, macerując i paraliżując wszystkie jego tkanki i organy.

Jakiż w tej sytuacji ci wszyscy trzęsący się i czołgający ze strachu o stołki osobnicy mogą mieć polityczny program? Pan wicemarszałek sądzi, że mają i nawet z aprobatą pisze, że PiS stawia sobie za cel „wypracowanie wysokiej pozycji Polski w Unii Europejskiej, jako reprezentanta krajów byłego bloku postkomunistycznego, wzmocnienie autorytetu państwa narodowego jako wspólnoty, politykę historyczną, wsparcie dla małej i średniej przedsiębiorczości, ograniczenie narastającego rozwarstwienia społecznego i nierówności szans, traktowanie ochrony zdrowia i edukacji nie jako przedmiotu obrotu rynkowego, ale jako jednego z podstawowych zobowiązań państwa wobec jego obywateli”. Cóż można o tym powiedzieć? Pozycja Polski w UE, zwłaszcza w charakterze „reprezentanta” byłego bloku postkomunistycznego to nie żaden „program”, tylko fantasmagoria – po pierwsze dlatego, że Polska nie reprezentuje nawet samej siebie, postępując według wypadkowej interesów niemieckich, rosyjskich, izraelskich i amerykańskich, a po drugie – żaden z krajów postkomunistycznych ani myśli, żeby Polska, w postaci tubylczych mężyków stanu je reprezentowała. Podobnie mrzonką jest „wzmacnianie autorytetu państwa narodowego” po formalnej rezygnacji z politycznej suwerenności, co objawia się m.in. w postaci ponad 80 proc. prawa projektowanego w Brukseli, konieczności respektowania linii unijnej polityki zagranicznej i podporządkowania państwa orzecznictwu zagranicznych trybunałów. Polska „polityka historyczna” to pretensjonalny i histeryczny Scheiss, którego niepodobna przełożyć na żaden polityczny projekt. W tej sytuacji jedyny konkret, to pomysły przekładające się na wesołe synekury dla politycznego zaplecza, dzięki temu trzymanego przez „ścisłe kierownictwa” w ryzach.

Do listu pan wicemarszałek Romaszewski załączył artykuł o „sprawie” senatora Piesiewicza, w którym informuje, że po 4 września 2008 roku, kiedy to miał miejsce „incydent”, szantażyści skutecznie go zaszantażowali. Atoli w kwietniu 2009 roku śledztwo w sprawie szantażu zostało przez prokuraturę z zagadkowych powodów umorzone, chociaż sam fakt szantażu, będącego przestępstwem ściganym z urzędu, nie budził wątpliwości, a sprawcy byli i są znani. Dlaczego sprawa miała taki przebieg – tego oczywiście nie wiem, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że – po pierwsze – szantażyści są tajnymi współpracownikami, albo nawet kadrowymi pracownikami któregoś z siedmiu gangów, dla niepoznaki nazywanych „tajnymi służbami”, po drugie – że uzyskanymi z szantażu pieniędzmi uczciwie podzielili się z kim trzeba, dzięki czemu – po trzecie - zyskali gwarancję bezpieczeństwa, unikając nawet sławnego „aresztu wydobywczego”, którym niezawisłym sądom nakazano dyscyplinować nieposłusznych. Takie są prawdziwe mechanizmy władzy w naszym bantustanie, a w tej sytuacji nadzieję, jakoby ten stan rzecz mogli zmienić trzęsący się o stołki „Zasrancen” wypada włożyć między bajki.

Felieton  •  tygodnik „Najwyższy Czas!”  •  19 marca 2010

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Najwyższy Czas!”.

Za: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1554
 

 Więcej filmów WSP

Nasz serwis nie udostępnia plików mp3 - jedynie odnośniki (lub korzystamy z plików) do plików znajdujących się na innych serwerach!
Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.

Myśl Narodowa

"Prof. Roman Rybarski był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli ruchu narodowego, którego spostrzeżenia do dziś zachwycają przenikliwością".
Roman Rybarski był jednym z najwybitniejszych przedstawicieli ruchu narodowego, którego spostrzeżenia do dziś zachwycają przenikliwością. Rola jaką pełnił w przedwojennym ruchu narodowym była ogromna. Wystarczy wspomień o tym, że w latach 1928-1935 pełnił funkcję prezesa Klubu Narodowego w Sejmie RP, a w latach 1926-1932 był twórcą programu gospodarczego Związku Ludowo-Narodowego, zaś po jego rozwiązaniu Stronnictwa Narodowego.
Aż dziwne, że tak zasłużona osoba jest postacią w dużym stopniu zapomnianą i to nawet w kręgach narodowców. Dlatego warto choć trochę przybliżyć jego poglądy. Ze względu na olbrzymią wszechstronność działalności polityczno-naukowej Romana Rybarskiego ciężko streścić cały jego dorobek w zwięzłym artykule. Dlatego poprzestanę na przedstawieniu rysu jego myśli ekonomicznej. Zaznajomienie się z nią jest obowiązkiem każdego narodowca, zarówno ze względu na szacunek jaki okazujemy historii ruchu narodowego jak i aktualność jego poglądów w kontekście obecnych problemów ekonomicznych Polski.


ANTYSOCJALIZM

Roman Rybarski całkowicie przeciwstawiał się wszelkim pomysłom dotyczącym szeroko zakrojonej polityki socjalnej oraz wysokim podatkom. Ośmieszał stawiane często przez socjalistów argumenty o tak zwanej sprawiedliwości społecznej. Uważał, że odbieranie pieniędzy warstwie osób zamożnych na rzecz warstwy ubogiej jest czymś niemoralnym i niesprawiedliwym.
Zadawał pytania, o to jakie prawo ma społeczeństwo, aby zabierać, a mówiąc dosadniej okradać osoby, które żyją dostatnio, ale zasłużyli na to swoją ciężką i uczciwą pracą. Bo zasłużyli, jeśli ktoś dobrowolnie im tyle zapłacił. Sytuacja taka nie tylko narusza prawo do wolności gospodarczej oraz prawo do własności, ale tworzy swoiste błędne koło. Wytwarza się pewna grupa osób, której głównym źródłem dochodów jest praca innych osób. Grupa ta zaczyna się powoli, ale systematyczne powiększać. Obejmuje coraz szersze kręgi społeczeństwa. Dołączają do nich ludzie, którzy do tej pory pracowali, ale nie na tyle efektywnie, aby zarabiać znacznie więcej niż ludzie utrzymujący się z pomocy socjalnej.
Wraz ze wzrostem liczebności tej grupy społecznej zaczyna ona być coraz lepiej zorganizowana i wywierać coraz silniejszy wpływ na dalsze decyzje rządu. Władza chcąc uniknąć większych protestów spełnia kolejne żądania dotyczące pomocy socjalnej. W kosekwencji prowadzi to do sytuacji, w której nieliczna grupa efektywnie pracujących jest zmuszana przez państwo do utrzymywania coraz liczniejszej armii nierobów. Wydatki na cele socjalne są olbrzymie, zaś dochody ze względu na nieliczność grupy osób płacących podatki są niewielkie. Zmusza to państwo do cięć w sferze polityki socjalnej.
Tak oto wracamy do punktu wyjścia, tyle że przy ogromnym bezrobociu i zacofanym społeczeństwie, którego przeważająca część nie widziała sensu uczyć się ani pracować. Bo niby po co? Skoro państwo z jednej strony obdarzało olbrzymią pomocą socjalną osoby niepracujące. Z drugiej zaś strony nakładało wysokie podatki dla wykształconej, pracującej efektywnie elity.
Jakby tego było mało państwo targane jest falami protestów oburzonej ludności. W systemie pomocy społecznej "ludzie nie pytają się skąd państwo weźmie środki na wypełnienie narzuconych na nie zadań, czy potrafi im podołać, czy do nich dorosło, wierzy się, że wystarczy uchwalić ustawę, by ją można było wykonać". Państwo dając ludziom obietnice niemożliwe do spełnienia, rozbudza postawy roszczeniowe, co prowadzi nieuchronnie do komunistycznej rewolucji sfrustrowanych mas społecznych.

Więcej …

Cytat na dziś

 TV Trwam NA ŻYWO w internecie !

Christus Vincit - TV


Sikorski pozwany przez Kobylańskiego.
Przeprosin w mediach i wpłaty 20 tys. zł żąda biznesmen Jan Kobylański od Radosława Sikorskiego, który nazwał go "antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy"

- rp.pl


"Od ponad pół wieku polityka wewnętrzna i zagraniczna Stanów Zjednoczonych są w dużym stopniu podporządkowane interesom Izraela - państwa, które istnieje i rozwija się dzięki amerykańskiej pomocy wojskowej i ekonomicznej. Faktom nie można zaprzeczyć. "
proca.pl: Apel w sprawie śmierci Doktora Dariusza Ratajczaka.
"Mamy bowiem do czynienia z partią, w której główną siłą są rozmaite lokalne sitwy. Drugi czynnik to ideolodzy lewicowo-liberalni. Co z tego może wyniknąć? Przyszłość zaczyna się wczoraj. Już mamy ustawę paraliżującą IPN; ustawę o przymusie wychowania permisywnego, która czyni z rodziców podejrzanych, szpiegowanych przez jakieś jaczejki; działania na rzecz przejęcia mediów publicznych; projekt pozbawienia szkół wyższych autonomii."
- Aspekt Polski


'Nil desperandum! Polska stoczyła się w klęskę właściwie trzysta już lat temu. Od tego czasu, pokolenie za pokoleniem, ciągle musimy się borykać, by trwać, by jako naród żyć i by stopniowo ojczyznę naszą z otchłani wydobywać. Borykamy się, i w Polsce i rozproszeni po świecie, i wierzymy, że każdy na swój sposób służymy sprawie naszej ojczyzny i przyczyniamy się do jej lepszego losu w przyszłości.''
- „Europa w Niewoli” – Jędrzej Giertych


"Głównie dzięki robocie wolnomularstwa przeżyliśmy blisko dwustuletni okres wytężonej w dziedzinie politycznej produkcji doktryn, dogmatów sekciarskich, "izmów" wszelkiego rodzaju. Umysł ludzki tak się już wdrożył w to, że każda polityka musi wychodzić z jakiejś oderwanej doktryny, a każda organizacja polityczna być mniej lub więcej sektą, że nawet reakcja narodowa na to rozpanoszone sekciarstwo usiłowała czasami wytworzyć doktrynę, dla przeciwstawienia jej innym doktrynom, które zwalczała."
- Roman Dmowski

"Albo Polska będzie wielka, albo przestanie istnieć. Nie stać nas nawet na średniość. To będzie zadanie dla Waszego pokolenia. Jesteście je winni również cieniom tych, którzy zginęli w nierównej walce w pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej."
– dr Dariusz Ratajczak

"Tymczasem patrzmy co dalej robi PO i organy państwa od niego zależne.
Bo: Quis custodiet ipsos custodes?"

[łac., któż pilnować będzie samych strażników? (kto kontrolować będzie kontrolerów?) ]
"Żądamy usunięcia żydowskich symboli z POLSKICH urzędów państwowych !"
- Menora i gwiazda Dawida

„Nie chcemy Kościoła, który, jak piszą gazety zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat”. 
- Gilbert Keith Chesterton

"Nie buduje się lub wspiera koncepcji raju na ziemi".
- Roman Rybarski

"... Żaden naród nie może zrezygnować
ze swoich praw do wolności i z własnych zadań.
Nie wolno tych praw nikomu oddawać, ich obrona jest
obowiązkiem moralnym, a rezygnacja z nich - zdradą!"
- Prymas Tysiąclecia - Kardynał Stefan Wyszyński

  Apel o zniesienie wiz do USA 


"Jeśli postępujesz,tak jak większość ludzi, to zatrzymaj się i zastanów, gdzie zrobiłeś błąd"
- Marek Dziewiecki 

"Wzywamy, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji." czytaj więcej
Zareklamuj nas przez Gadu-Gadu, naszą-klasę lub inny komunikator – ustawiając czasami w swoim opisie www.wsercupolska.org ,
lub poprostu wyślij artykuł, który lubisz znajomemu.


Radio "ObWiePolak"  kliknij tutaj

Telewizja "ObWiePolak"  kliknij tutaj  
Powiadamiacz
Powiadom znajomych o tym serwisie!
wyślij email
Możesz podać kilku odbiorców po otwarciu programu pocztowego
 

POTRZEBUJE CIEBIE
ABYŚ SIĘ OBUDZIŁ
ABYŚ OBUDZIŁ INNYCH
ŻEBYŚ POCZUŁ WOLNOŚĆ
BY NIKT NIE MYŚLAŁ ZA CIEBIE
BY CHRONIĆ POLSKĘ
I NIE DAĆ JEJ ZGUBIĆ

Warto przeczytać

1.Wstęp. Długo i z niechęcią zabierałem się do pisania tego tekstu, ale kiedyś trzeba było zacząć, bo temat jest ważny i naglący. Chodzi mi o kłamstwa i oszustwa szerzone przez pewien odłamu Żydów i ich nie - żydowskich pomocników z Europy i USA. Odłam ten to Żydzi wyznające idee syjonizmu i globalizmu. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie ci stosują pewną taktykę w rozmiękczaniu społeczeństw świata. Dużą rolę odgrywają tu syjonistyczne media, które w podbitych narodach sieją demoralizację, propagują idee tzw 'tolerancji wyzwalającej', która z realną tolerancją niema nic wspólnego, jak i propagują szerokie przemiany obyczajowe. Z drugiej strony mamy prężne, syjonistyczne organizacje takie jak B'nai' Brith, ADL (Anti Defamation League), które są albo tubami propagandowymi syjonizmu, albo działają na rzecz oczerniania innych.

Sprytną taktyką okazało się praktyczne wykorzystanie tragicznych kart historii, czyli Holocaustu. Z Holocaustem jest związanych wiele syjonistycznych mitów i kłamstw. Zbrodnia ta była zbrodnią przeciwko ludzkości i zbrodnią ludobójstwa, dokonaną głównie na tych Żydach, którzy nie mieli wystarczającej ilości pieniędzy,aby wykupić się nazistom. Faktem historycznym zaś jest, że żydowskie banki i towarzystwa finansowe w bardzo obfity sposób kredytowały... nazistów. Gdyby nie wsparcie syjonistów i masonerii, to zarówno rewolucja bolszewicka z 1917 roku, jak i sukces Hitlera w Niemczech nie byłyby możliwe. A nasz świat obecnie wyglądał by zupełnie inaczej. Zarówno rewolucja roku 1917jak i naziści krok po kroku spełnili podstawowe założenia polityki syjonizmu. Rewolucja bolszewicka odniosła sukces zarówno dzięki kredytom udzielonym przez wpływowych masonów, jak i przez to, iż przedstawiciele masonerii zasiadali na stanowiskach kierowniczych carskiej armii. Gdy rewolucja już wybuchła, odmówili wykonania rozkazu zdławienia tejże. Te kilka pułków / oddziałów armii carskiej mogły w tamtych niespokojnych czasach z powodzeniem zdławić rewolucję...

Więcej …

WSP

"Myśli nowoczesnego Polaka"

"Kościół, Naród i Państwo"

Komentarze należą do osób które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść. Odpowiedzialność za zawartość zewnętrznych połączeń z siecią www spoczywa na osobach lub instytucjach, które oddały je do publicznej elektronicznej dyspozycji.

Naciskając na obrazek, można złożyć podpis pod listem - protestem do Premiera w sprawie jego pogróżek pod adresem IPN.


Goście

Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 

Odsłon : 1082705